wtorek, 25 stycznia 2011

Start na start

udało się zebrać sześć sztuk. niektóre ładniejsze, inne mniej ładne lecz każdym da się wykonać zdjęcie. zwykle jeśli już używam Starta to któregoś z dwóch ostatnich - 66 lub 66 S. z tego co wiem tym ostatnim modelem zdjęcia robił sam Jerzy Kukuczka.

Start - były dwa Starty bez dodatkowego oznaczenia - z czarną wysuwną czołówką (ten jest starszy) i srebrną (młodszy).

Pierwszy model Starta
wizjer do szybkiego kadrowania w kominku

 kominek zamykany na zatrzask, a tylna ścianka całkowicie ściągana (jest niezależną częścią aparatu)

 kominek wyposażony w lupę do wygodniejszego i bardziej precyzyjnego nastawiania ostrości
 obiektywy Euktar o nr 50722 (górny - tworzący obraz na matówce) i 50183 (dolny - faktycznie rysujący na materiale naświetlanym). maksymalny otwór względny górnego to f=3,5, a dolnego f=4. czasy otwarcia migawki od B do 1/200 sek. zakres przysłony do f=22.
matówka w tym egzemplarzu nie jest w dobrym stanie - ma rysy i jest raczej nieoryginalna. w sumie w żadnym Starcie nie ma szału z jasnością matówki i komfortem ustawiania ostrości.

Start - bez oznaczenia ze srebrną czołówką



 zmiana sposobu zamykania tylnych drzwiczek kamery, jednak tu też drzwiczki są całkowicie niezależną częścią (brak zawiasu).

 nr obiektywów górnego i dolnego - odpowiednio - 633721 i 636458
w tym egzemplarzu matówka jest w lepszym stanie i do tego oryginalna

Start B

 zainstalowano sanki lampy błyskowej z "zimną stopką" na prawej ściance kamery (patrząc z pozycji fotografującego)
 tym razem był już zawias "trzymający" drzwiczki cały czas przy korpusie aparatu
zmieniono czasy otwarcia migawki - teraz najkrótszy wynosił 1/250 sek., a także maksymalny otwór względny do f=3,5 (teraz oba obiektywy - górny i dolny - były tak samo jasne).

Start II - rewolucja

 nowy sposób przesuwu filmu za pomocą korbki
 bardziej solidna i większa lupa nastawcza

 w samej optyce nic się nie zmieniło. inny był natomiast sposób wyboru parametrów ekspozycji (okienka poglądowe obok obiektywu - zdjęcie poniżej)

Start 66
 nieco inna, bardziej nowoczesna konstrukcja



 nowy typ zamykania tylnych drzwiczek,
 oraz samego kominka (brak zatrzasku - otwierając jedną część komina, druga otwiera się samoczynnie dzięki zastosowaniu specjalnego aczkolwiek bardzo prostego mechanizmu krzywkowego)
 inny jest również w tym modelu sposób nastawiania czasu otwarcia migawki (pierścień). do nastawiania wartości przysłony - suwak pod obiektywem
 matówka w dwóch ostatnich modelach jest już do przyjęcia i w dobrych warunkach nie sprawia kłopotów

dwa zdjęcia zrobione takim modelem Starta - pierwsze wykonane przez J. drugie moje.

Start 66 S - ostatni model


 nic nowego w porównaniu do poprzednika za wyjątkiem blokady przesuwu filmu i dodanego licznika zdjęć



 trzy obrazki zrobione taką kamerą

czasami w Startach 66 i 66 S lubią pojawiać się takie podobne temu powyżej kuliste prześwietlenia w centrum kadru. nie zdiagnozowałem póki co czym jest to spowodowane. ten egzemplarz który zrobiłem powyższe zdjęcie był niemal jak nowy, a i tak prześwietlenia powstały pomimo bardzo dobrego wyczernienia wnętrza aparatu.

4 komentarze:

  1. O, jaka miła kolekcja! Mam Start-B i 66 na mojej foto-muzealnej półce i przyglądamy się sobie, kiedy w końcu coś się wydarzy. Fajny artykuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cześć!
      ogromnie miło mi, że wpadłaś na moją skromną (i ostatnio trochę zaniedbywaną) stronkę. cieszę, że lubisz Starty - to całkiem niezłe kamery fotograficzne średniego formatu i kawał polskiej historii fotooptycznej. mam nadzieję, że wkrótce uruchomisz i "posilisz" te Twoje jakimś negatywem, a potem podzielisz się rezultatami :-) pozdrawiam Cię i do następnego...

      Usuń
  2. Witaj. Udało Ci się zdiagnozować problem prześwietleń, o których piszesz przy Starcie 66S? Niedawno kupiłem jeden łady egzemplarz. Pstryknąłem jak na razie 3 rolki i przy ostatniej zauważyłem, że 5 klatek ma podobne prześwietlenia (na pierwszych dwóch rolkach były tylko 2 klatki nieznacznie prześwietlone, więc nie przejmowałem się za bardzo). Teraz jednak problem nasilił się. Jest tak, że jedna klatka jest idealna, następna ma kuliste prześwietlenie, jednak kolejna znowu jest bez zastrzeżeń. Po analizie doszedłem, że prześwietlenie pojawia się tylko przy czasie 1/125 s. Wynika z tego, że coś jest nie tak z listkami przysłony, jak gdyby przy tym czasie pojawiała się mikroszpara. Udało się w Twoim przypadku dojść, w czym tkwi problem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cześć!
      niestety nie fociłem żadnym ze Startów od bardzo długiego czasu, a to też spowodowało, że nie drążyłem za bardzo tematu prześwietleń szczerze mówiąc. po Twoich obserwacjach jedyne co przychodzi mi do głowy to to żeby spróbować nadal fotografować na czasie 1/125 sek. (jeśli warunki będą tego wymagać) ale samą migawkę napinać na innym czasie - czyli ustawiamy czas otwarcia migawki na 1/60, naciągamy migawkę, przestawiamy czas na 1/125, wykonujemy zdjęcie i znów przestawiamy pierścieniem czas na inny przed kolejnym naciągnięciem migawki. wg mnie listki przysłony nie maja tutaj żadnego wpływu a jedynie listki samej migawki. moja sugestia jest podyktowana tym, że wiem po wykonanych konserwacjach kilku migawek w tych aparatach, że listki migawki właśnie lubią się delikatnie rozchylać przy samym jej naciąganiu. nic więcej mi do głowy nie przychodzi, bo też nie siedziałem nad tym problemem. to tyle co mogę doradzić. pozdrawiam i dzięki za zainteresowanie i nawiązanie do tematu.

      Usuń