piątek, 22 czerwca 2018

roots

może faktycznie coś się zmienia na lepsze u mnie - kilkukrotnie już pisałem tutaj, że zamierzam częściej prezentować aparaty z kolekcji, więcej fotografować analogiem itp. tym razem faktycznie odzyskuję chyba jakieś nowe chęci do korzystania ze starszych kamer fotograficznych. wciąż rozbudowuję zbiór aparatów fotograficznych i nawet odzyskałem po prostu przyjemność z używania tych pięknych urządzeń. 
by nie być gołosłownym - jednym z ostatnio nabytych aparatów jest Pentax MX. tak mi się ta kamera podoba, że nie zastanawiałem się zbyt długo i założyłem do niej rolkę slajdu Provia 100F. zapraszam na krótką prezentację przedostatniego Pentaxa z kolekcji (po nim zdobyłem jeszcze model KM, ale o tym będzie innym razem). zapraszam do obejrzenia i krótkiej lektury

Pentax MX + Asahi SMC Pentax-M 50mm f=1:1,7
przede wszystkim chcę na początku napisać, że aparat zasilił naszą kolekcję dzięki Lidii i Nikodemowi - dziękuję Wam raz jeszcze.
Pentax MX produkowany był w latach 1976-1985. to świetny mechaniczny aparat będący flagowym modelem firmy Asahi do momentu wprowadzenia na rynek kultowego LX-a. jest to jednak model bardzo zbliżony funkcjonalnie do modelu KX.    

ten prezentowany egzemplarz jest ładnie zachowany choć nie idealny pod względem wizualnym. mechanicznie natomiast wszystko działa w nim naprawdę perfekcyjnie czym sam jest ogromnie zaskoczony. naświetlałem nim slajd i korzystałem tylko z wewnętrznego - nota bene bardzo łatwego i przyjemnego w użytkowaniu - światłomierza i efekty ekspozycji okazały się naprawdę bardzo dobre.

kamera to jest całkowicie mechaniczna - działa bez baterii aczkolwiek ta jest niezbędna do zasilania światłomierza i możliwości dokonywania nim pomiaru.
ten prezentowany tutaj egzemplarz ma nr seryjny 4055886. to prosta konstrukcja ale za to bardzo ergonomiczna i intuicyjna. dla niektórych może być to za mały aparat ale ja mimo iż nie mam jakichś bardzo drobnych dłoni uważam niewielki rozmiar tego korpusu za wielką zaletę

samowyzwalacz i gniazda synchronizacyjne to właściwie wszystko co oferuje ten korpus - z drugiej strony patrząc po co więcej? jak często korzystając z tradycyjnych filmów i fotografując życie codzienne korzystamy z czasów otwarcia migawki rzędu 1/4000? 

model MX oferuje zakres czasów od 1 sek. do 1/1000 sek. oraz czas B. licznik zdjęć, blokada spustu i precyzyjna dźwignia szybkiego naciągu
korpusy MX można przystosować do własnych preferencji korzystając z akcesoriów - m. in. szeregu różnych matówek. wizjer w tym aparacie i obszar kadrowania są naprawdę na bardzo wysokim poziomie i doceni to chyba każdy użytkownik

obiektyw z jakim jest nasz egzemplarz to standard - 50 mm SMC ze światłosiłą f=1:1,7 Asahi Pentax-M. do korpusu można stosować każdy obiektyw z mocowaniem bagnetowym Pentax K. to dokładnie "50-tka" ma nr seryjny 2827990




migawka płócienna o przebiegu poziomym, brak półautomatycznych trybów pracy (tylko pełen manual) oraz niezbyt duże ślady użytkowania powodują, że kamera działa od kilkudziesięciu lat niemal perfekcyjnie i tak pozostanie pewnie przez kilka kolejnych dekad

w zestawie oryginalnymi akcesoriami - futerał, pasek dekielek na obiektyw


poniżej kilka kadrów zrobionych przeze mnie dokładnie tym prezentowanym aparatem
Fuji Provia 100F, skan - Epson V700 Perfection Photo, światłomierz wewnętrzny, wywołanie E-6 w sieci Fotojoker














to wszystko na dziś. 
już mam założony kolejny film do analoga więc pewnie wkrótce co nieco się tu znów pojawi, a i w międzyczasie jakaś górska relacja tez może zagościć na stronie. 
do następnego wkrótce...

sobota, 21 kwietnia 2018

górskie z Subarakiem podróże - te małe i te duże

dziś szybki i krótki wpis znów w tematyce górsko-motoryzacyjnej, a nie fototechnicznej. następny raz będzie już w temacie aparatów fotograficznych analogowych...
relacja w "telefonicznym" skrócie z dwóch (choć nie tych ostatnich) wyjazdów. najpierw Tatry , a później wspinanie na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. zapraszam - oczywiście z Imprezką w tle! 

Tatry - 24.03.2018 r.
Zdjęcia robione telefonem Huawei Mate 10 Lite przy różnych ustawieniach by sprawdzić działanie mojego nowego, górskiego "pstrykacza"

Kuźnice - Hala Kondratowa - Kondracka Kopa - Goryczkowa Czuba - Dolina Gąsienicowa - Kuźnice przez Boczań














Jura Krakowsko - Częstochowska - Jerzmanowice Wzgórze 502 - 07.04.2018 r.
na foty nie było ani czasu ani warunków - ładnie przyświeciło na sam koniec więc Subaryna zyskała dwa nowe portrety w pięknym otoczeniu

do zobaczenia wkrótce!
cześć