środa, 4 kwietnia 2012

powtórka z rozrywki

nawet nie byłem świadomy, że prezentowałem już tutaj aparat który za chwilę pokażę - przypomniałem sobie o tym na chwilę przed napisaniem tego tekstu - chodzi o model Praktici MTL5 który był pokazany przeze mnie pod tym linkiem. skoro jednak przygotowałem już fotografie to je zamieszczę chociażby z tego względu, że ten dzisiejszy egzemplarz nieznacznie różni się od tamtego i posiada zupełnie inny i o wiele ciekawszy obiektyw

Praktica MTL5 + Carl Zeiss Jena Biotar 58/2 T
jako, że opis analogicznej kamery już był, dlatego ograniczę się tylko do różnic pomiędzy tą i tamtą Prakticą - otóż ten egzemplarz posiada samowyzwalacz (tamten nie) i czcionka jaką napisana jest nazwa modelu jest inna - w tym napis "MTL5" jest jakby wygrawerowany i pomalowany na czarno, natomiast w tamtym bardziej wyglądało to jak naklejka z nadrukiem która została naklejona na korpus w specjalnie do tego celu przystosowanej ramce. i to wszystkie różnice w sumie...








ten nasz aparat ma przypięty wspaniały, zeissowski obiektyw standardowy o nazwie Biotar. ogniskowa wynosie 58mm, a maksymalny otwór względny to f=1:2 
szkiełko oczywiście wyprodukowane w Niemczech w zakładach Carla Zeissa
zachowane jest w stanie bardzo dobrym za wyjątkiem najbardziej frontowego pierścienia w który wkęrca się filtry - z niego zeszła czarna farba i jest nieco przygnieciony z jednej strony - nawet nie sprawdzałem czy da się w niego mimo to wkręcić filtr
wielolistkowa przysłona działa perfekcyjnie. powłoki są nienaruszone, soczewki czyste, bez rys, grzyba czy kurzu pomiędzy nimi. nr seryjny naszego Biotara to 3951833

prezent z Ostrawy

ponieważ obecnie mieszkam rzut beretem od granicy z Czechami i jednocześnie całkiem blisko większego miasta Ostrawy w którym jak się jakiś czas temu dowiedziałem odbywa się cyklicznie targ staroci, dlatego też pojechałem na niego w ubiegłym miesiącu by sprawdzić organoleptycznie jak ta impreza tam wygląda. sprzętu fototechnicznego nie jest może za dużo, ale jednak kilku wystawców ze starymi kamerami można było spotkać. pośród nich był taki który widząc, że interesują mnie zwłaszcza aparaty fotograficzne po prostu podarował mi jeden, który chciałem tutaj pokazać

Druopta Fokaflex

kamera ta jak udało mi się ustalić wyprodukowana była w roku 1946. jest to kopia aparatu Voigtlander Brillant
firma produkująca ów aparat pochodziła z Pragi i nosiła nazwę Druopta. zajmowała się głównie wykonywaniem prostych aparatów fotograficznych zbudowanych z tworzywa jakim był bakielit
Fokaflex to bardzo prosta konstrukcja (jak wspomniałem wzorowana na Voigtlanderze). przesuw filmu oczywiście niezależny z podglądem numeru klatki przez filtrowane na czerwono okienko na tylnej klapie
nasz najnowszy TLR obecnie prezentuje się można powiedzieć dość przyzwoicie - jak go jednak otrzymałem był w stanie naprawdę opłakanym - brudny, zaniedbany, zabłocony i miejscami mocno zardzewiały. obecnie po włożeniu minimum chęci i dokładnym tylko jego wyczyszczeniu wygląda o niebo lepiej. z zewnątrz nie posiada zbyt wielu śladów nadmiernej eksploatacji za wyjątkiem śladów upływu lat i co gorsza niewłaściwego przechowywania go przez ten okres
na tylnej ściance pod okienkiem znajduje się wytłoczona nazwa modelu oraz informacja, iż aparat został wyprodukowany w Czechosłowacji. pod sygnaturą umiejscowiony jest przycisk otwierający dwudzielne drzwiczki do wnętrza aparatu
kamera otwiera się dosyć nietypowo - dolna część aparatu odchyla się w dół, natomiast górna w górę
nad górnym, poglądowym obiektywem znajduje się plakietka z nazwą aparatu - nie jest ona jednak w najlepszym stanie
dwa obiektywy w jakie Fokaflex jest wyposażony to dolny - obrazowy - Special o ogniskowej 7,5cm i światłosile f=1:8 (można także wybrać przysłonę f=1:16. jego soczewki mimo tak wielu lat po moim wyczyszczeniu wyglądają naprawdę bardzo ładnie - brak na nich rys czy uszkodzeń
obiektyw górny natomiast oprócz takiej samej ogniskowej jak obiektyw dolny (co jest logicznym) nie ma podanych innych parametrów choćby jasności lecz przypuszczać można, że jego światłosiła będzie większa ponieważ ma zdecydowanie większą średnicę niż dolny Special. kamera nie ma możliwości ustawiania ostrości lecz przy takich wartościach przysłon "trafienie" w głębię ostrości nie jest aż tak trudne (działa to podobnie jak np. w polskim Druhu) 
migawka jak jest zainstalowana do obiektywu Special to Fokar 2 z zakresem czasów jej otwarcia od 1/100 do 1/25 oraz czas B. można wyzwalać ja za pomocą spustu dźwigniowego umieszczonego z prawej strony obiektywu (patrząc z pozycji fotografującego) lub też za pośrednictwem tradycyjnego wężyka spustowego wkręcanego od góry w specjalne gniazdo

obraz na niematowej matówce (z tego powodu, że nie trzeba i nawet nie można na niej ostrzyć) jest czysty, klarowny i czytelny. wizualnie przypomina on widok matówki np. Lubitela 166

to jeszcze nie koniec nowych u nas rzeczy - już teraz zapraszam na zaglądanie i śledzenie kolejnych wpisów

wtorek, 3 kwietnia 2012

brakujące przedostatnie ogniwo

ze wszystkich często spotykanych i popularnych Zenitów do niedawna brakowało nam jeszcze dwóch. teraz brakuje nam jeszcze jednego modelu, bo zasiliłem kolekcję o prosty model którego też do tej pory nie mieliśmy. przedstawiam Zenita 11

Zenit 11
ten model produkowano w latach 1981-1990 oraz w roku 1992. łącznie z fabryki BeLOMO Wilejka na Białorusi wyszło prawie 1,5 miliona egzemplarzy (dokładnie 1481022 szt.)
model 11 jak również 10, E, ET czy EM były produkowane masowo i importowane do Polski (dlatego obecnie są tak łatwo dostępne). ich charakterystyczną cechą jest światłomierz wbudowany nad obiektywem, a pod pryzmatem (nie był to pomiar przez obiektyw). pomiar światłomierza nie jest sprzęgnięty z przysłoną i pracą migawki dlatego też po wykonaniu pomiaru i odczytaniu parametrów ekspozycji z okienka w górnej części korpusu po jego lewej stronie (patrząc z pozycji fotografującego) musimy nastawić je ręcznie wybierając czas otwarcia migawki i przysłonę
na tylnej ściance widoczna jest tabela z czułościami ASA i ich odpowiednikami w skali DIN
wizualnie i funkcyjnie 11-ka nie różni się właściwie niczym od opisywanych już wcześniej modeli tutaj i tutaj przeze mnie modeli ET i E dlatego też pominę jakiekolwiek informację na ten temat



numer seryjny naszego Zenita 11 to 83231159 co wskazuje na rok produkcji 1983
światłomierz wygląda i działa tak jak w całej w/w rodzinie tych aparatów
obiektyw to klasyczny Helios-44M-4 o ogniskowej 58mm i f=1:2 w stanie bardzo dobrym
jego nr seryjny to 839579
kamera jest sprawna i być może kiedyś przyjdzie mi ochota żeby załadować ją jakimś negatywem. póki co jednak wędruje na półkę pomiędzy inne Zenity i teraz wszyscy już czekają na model EM, którego jeszcze nie mamy, a który być powinien w kolekcji by zasilić zbiór jako brakujący element popularnych Zenitów. myślę, że to tylko kwestia czasu...

unattractive

trzy rosyjskie, proste i bardzo popularne aparaty kompaktowe - nie będę o nich pisał, bo ani nie są to jakieś ciekawe modele w naszej kolekcji ani też unikatowe ilościowo - jest tego dużo, są tanie i do tego słabe pod względem tworzonych obrazków (nie na tyle jednak żeby zyskać taką sławę jak np. Holga). mimo wszystko należą do naszego zbioru i dlatego postanowiłem, że jednak je tutaj zamieszczę 

Elikon 35CM, Siluet Elektro, Vilia
napiszę tylko, że egzemplarze w całkiem przyzwoitym stanie mimo, iż były mocno zaniedbane jak do nas trafiły. wyglądają na nieuszkodzone lecz pewnie w najbliższych latach nie założę do nich żadnego filmu...
Elikon 35CM jest wyposażony w obiektyw Industar-95 o ogniskowej 38mm i światłosile f=1:2,8
w aparacie Siluet Elektro obiektywem jest Triplet 69-3 o ogniskowej 40mm i f=1:4
Vilia ma identyczny obiektyw jak w/w Siluet - generalnie to dwa niemal identyczne kompakty

nie ma sensu nic więcej dodawać - na Allegro można je dostać za parę złotych, a na targach staroci jeszcze taniej, bo nie trzeba płacić za przesyłkę (a ta czasami jest droższa niż sam aparat) - warto jednak kupić je chyba tylko wtedy, gdy chcemy uzupełnić zbiór innych aparatów o te mocno przeciętne kompaktowe kamery. mimo ich wad i przeciętności cieszę się, że są u nas choćby z tego powodu, że pokazują kierunek rozwoju fototechniki rosyjskiej oraz są (lub chciałyby być) konkurencją dla innych np. japońskich kompaktów

bez synchro

polskiego Druha produkcji WZFO pokazywałem już na tych stronach w tym miejscu. wówczas była to jednak późniejsza (młodsza) wersja tego średnioformatowego aparatu. tym razem chcę zaprezentować jeden z pierwszych modeli (pierwszy lub drugi wyprodukowany model Druha). zapraszam do obejrzenia

Druh
aparat ten był produkowany w latach 1956-1966. nie jestem pewien lecz myślę, że prezentowana tu wersja pochodzi z końca lat pięćdziesiątych. jest to wersja bez możliwości podłączenia lampy błyskowej
Druh nie był stricte polską produkcją - jest to aparat wzorowany na czeskiej Pouvie Start

kamera przystosowana jest do filmów typu 120. można za jego pośrednictwem naświetlać dwa formaty obrazów - 6x6 lub 6x4,5 cm. ten model różni się przede wszystkim tym, iż jego wizjer jest mocno wystający ponad główny korpus aparatu - w późniejszych wersjach (np. w Druhu Synchro) wizjer był już nieco bardziej "wbudowany" w samo body
generalnie główne różnice pomiędzy wszystkimi modelami Druha sprowadzają się do różnie wyglądającej przedniej tabliczki wokół obiektywu, materiału z jakiego wykonany był przycisk spustu migawki czy też koloru bakielitu z jakiego był wykonany korpus. oprócz tego minimalnie różniły się też faktury samych części chwytowych aparatu - chropowata lub z wytłoczonymi paskami poziomymi na froncie aparatu. najcenniejsze są jednak modele prototypowe w kolorach wiśniowym lub niebieskim, które nie trafiły do seryjnego obiegu
nasz egzemplarz jest w bardzo dobrym stanie wizualnym i technicznym 
anegdota jaka mi się przypomniała dotycząca zakupu tego modelu przeze mnie - w Bytomiu na targu staroci podchodzę do jednej kobiety która chciała sprzedać podobny model i pytam jaką cenę sobie życzy za tą kamerę. ona odpowiada mi na to, że sprzeda mi go za 200 zł. uśmiechnąłem się pod nosem i grzecznie podziękowałem. odszedłem od owej sprzedawczyni o jakieś 60-80 metrów do innego sprzedającego i dokładnie ten sam aparat (a nawet chyba w nieco lepszym stanie) zakupiłem za złotych 15. myślę, że tamta pani będzie jeszcze długo wozić na targ swojego Druha jeśli nie zdecyduje o zniżeniu ceny jakieś dziesięć razy, niemniej życzę jej powodzenia
migawka jest prostej konstrukcji, aczkolwiek i ona czasami po latach nie działa poprawnie z tego co udało mi się zaobserwować podczas oglądania różnym egzemplarzy Druha

obiektyw to dwusoczewkowy Bilar o ogniskowej 65mm i f=1:8. przysłonę otworkową da się regulować i mamy do wyboru wartość f=8 lub f=16. czasy otwarcia migawki to ok. 1/50 sekundy oraz dostępny jest także czas B

to pokrótce tyle na temat naszego nowego Druha. zapraszam do oglądania kolejnych wpisów

niedziela, 1 kwietnia 2012

trochę nietypowo

po dłuższej przerwie prezentację nowych elementów kolekcji zacząłem od Holgi. teraz czas na coś nietypowego jak na tą stronę, bo do tej pory nie było nic (za wyjątkiem wpisu o przedmiotach jakie kiedyś miałem, a obecnie posiadają już nowych właścicieli) na ten temat, a i teraz nie będę się za bardzo rozwodził. chodzi tu o powiększalnik - udało mi się zdobyć niemal identyczny zestaw którego sprzedaży ogromnie żałowałem. teraz to się już zmieniło, bo udało mi się go odzyskać. przedstawiam najlepszy polski powiększalnik - Krokus 69s Color

Krokus 69s Color

kiedyś wspomniałem o nim tutaj. myślę, że tego kompletu już tak łatwo się nie pozbędę mimo, że jest to nasz w sumie trzeci powiększalnik
zakupiłem go niedawno wraz z innym sprzętem fotograficznym (nota bene od bardzo ciekawego człowieka) jaki jeszcze mam zamiar tu pokazać. powiększalnik ów jest przystosowany do wykonywania odbitek z negatywów zarówno małoobrazkowych jak i średniego formatu - maksymalnie 6x9 cm (stąd też nazwa). co ciekawe i cieszące mnie niezwykle to fakt, że oprócz głowicy z kondensorem wykorzystywanej głównie do papierów stałogradacyjnych w komplecie jest także trudna do zdobycia głowica filtracyjna Krokus GFA, która umożliwia pracę na popularnych i łatwo obecnie dostępnych papierach zmiennogradacyjnych
oprócz samego powiększalnika z dwoma głowicami zakupiony przeze mnie zestaw składa się w sumie z kompletnego wyposażenia ciemni. maskownicy, transformatora, zegarów ciemniowych, obiektywu Janpol, zestawu trzech obiektywów PZO o różnych ogniskowych - Mikar, Emitar i Amar, światłomierza i innych drobnych elementów. oprócz tego otrzymałem też koreksy, kuwety, termometry, lampę ciemniową, ramię do reprodukcji i parę jeszcze innych mniej lub bardziej przydatnych rzeczy. teraz tylko pozostało odbijać na papierze

jako, że miejsca w mieszkaniu coraz mniej to podjąłem trudną dla mnie decyzję o wywiezieniu zdecydowanej większości sprzętu fototechnicznego do domu w którym mieszkałem poprzednio - wiem, że tam będzie miał dobre warunki i jakby nie patrzeć w każdej chwili mogę mieć do niego dostęp w przeciągu 1,5 godziny więc mimo dylematu - zdecydowane... teraz tylko się z tym wszystkim zabrać?!?!? 
łatwo nie będzie - to pewne!
do szybkiego

jeszcze dwa

dwa jeszcze pstryczki z Opawy - tym razem to Moskwa 5. naświetlane na pozytywie Fujichrome Astia 100F
gigantyczne gołębie z kręcącymi się głowami zrobiły na nas wielkie wrażenie
wkrótce kolejne posty na temat naszych nowych nabytków - zapraszam