wtorek, 3 marca 2020

nie tylko ja przepadłem

zapytajcie Judytę - na której stronę i bloga ogromnie zapraszam - znajdziecie ją tutaj - samochodem jakiej marki jeździ się najlepiej? albo jakiego typu silnik jest w Subaru? co to jest reduktor? dlaczego silnik typu boxer jest tak dobrym rozwiązaniem?  jak działa sprzęgło wiskotyczne i od kiedy w benzynowych 2-litrówkach zamieniono pasek rozrządu na łańcuch? lub co to jest hill holder?
Judyta zna odpowiedzi na wszystkie te i ogrom innych pytań związanych z Plejadami po prostu śpiewająco!!! 
a tak na serio - Judyta nie tylko robi rewelacyjne fotografie ludzi ale i zaraziła się miłością do Subaraków - oto jej najświeższy nabytek. myślę, że jednak troszeczkę pomogłem Jej w jedynym, właściwym wyborze. 
mamy w końcu odpowiednie proporcje - 100% samochodów w naszym gospodarstwie domowym to pojazdy spod znaku sześciu gwiazdek!

Subaru Impreza GH , MY 2008 - 2.0 150 KM 

zdjęcia są niesamowicie słabe i tylko poglądowe. sesja najmłodszej Subaryny dopiero przede mną ale zamieszczam tylko poglądowo.
pojazd kupiony z pewnego źródła - dzięki Mateuszu i Kasiu
nie jest nowy, nie jest bez wad, ale zalety rekompensują z naddatkiem jakieś niedociągnięcia od których chyba żaden ponad 10-letni pojazd nie jest wolny
oczywiście forumowa świnka na lusterku obowiązkowa !
jak pogoda będzie sprzyjać to i sesja po myciu i czyszczeniu pojazdu będzie wykonana jak trzeba. dziś nie będzie to tylko swego rodzaju "trailerem" przed główną prezentacją.
do zobaczenia następnym razem!

serducho GT-ka

ostatnie bardziej wolne popołudnia lub dni weekendowe zdominowało poskładanie "serducha" z mojej niebieskiej Imprezy GT którą kiedyś prezentowałem pod tym adresem a ostatnio również tutaj. 

nie szczędziłem nakładu pracy i środków. efekt możecie zobaczyć poniżej. teraz do czasu zorganizowania zaplecza do realizowania dalszych prac przy Plejadach na chwilę z tym projektem muszę przystopować. czasem trzeba zrobić jeden krok w tył żeby później móc zrobić dwa kroki do przodu. zobaczymy jak wyjdzie - dalsze plany są. 
miłego oglądania.

Subaru Impreza GT 2,0 Turbo 218 KM - silnik EJ20
















za chwilę dalszy ciąg zaraźliwej, Subarowej choroby!
zapraszam.
 

odkurzamy bloga

po raz kolejny waham się co do sensu i słuszności kontynuowania i prowadzenia tej skromnej stronki. trochę się to wszystko "rozjechało". trochę gór, trochę motoryzacji i trochę fototechniki - czyli wszystkiego po kawałku, a tak właściwie to na niczym się nie skupiam. takie typowe - "wszystko i nic". niczego nie zapowiadam i nie zobowiązuję się do czegokolwiek. póki co myślę nad tym co dalej i wrzucam co nieco z dziedzin w/w wymienionych po długiej przerwie. czas pokaże co mi się uda "wymóżdżyć" (jeśli w ogóle...).

Górskie wycieczki czasu ostatniego

i góry i motoryzacja na jednej focie - Forek w naturalnym środowisku. Plejady jak pisałem w poprzednim wpisie pochłonęły nie tylko mnie ale i nas dość srogo o czym będzie w kolejnych wpisach już wkrótce
wyjazd w Tatry jeszcze w listopadzie z Tomkiem - jeszcze śniegu nawet za wyjątkiem szczytów nie było.
poniżej cztery zdjęcia autorstwa Tomasza właśnie - wszystkie "pstryki" w tym wpisie są wykonane telefonami komórkowymi - ot takie czasy nastały

wycieczkę zrobiliśmy sobie nad Czarny Staw pod Rysami - pewnie niektórym nie trzeba było tego pisać

poniżej jedno zdjęcie ze szczytu Mogielicy w Nowy Rok. było fajnie (lubię samemu łazić po górach) niewiele ludzi i pogoda dopisała choć widoków z wierzchołka nie miałem zbyt obfitych
następnie był Gorc. pierwsze w życiu próby na własnych skiturach. super sprawa! zdecydowałem się na spróbowanie tej dyscypliny głównie po to żeby móc podchodzić pod góry na nartach z fokami. zjazdy mają być tylko dodatkiem. nota bene z Gorca z tym zjazdem to ogólnie była lipa bo nie bardzo są ku temu warunki ale same skitury - super sprawa. żeby jeszcze śniegu chciało być więcej niż to co tej zimy otrzymaliśmy od tej pory roku

kolejna - również lokalna właściwie - wycieczka. Trzy korony i Sokolica w Pieninach. znane i lubiane przeze mnie miejsca. jak zwykle było przepięknie




o górach i w tym wpisie to już wszystko. coś tam się dzieje w temacie ale z intensywnością jak sami widzicie dość średnią... 
ok - nie marudzę. zapraszam więc już teraz na kolejne wpisy które jeszcze dziś powinny się pojawić! do później!

niedziela, 3 listopada 2019

przepadłem

chyba nie zmienię już marki jeśli tylko nie będę musiał.
Plejady pochłonęły mnie już całkiem, a teraz pracując z Subaru i jeżdżąc tymi samochodami codziennie tylko utwierdzam się w moim przekonaniu. nawet kiedy staram się być obiektywnym i porównuję tę markę z innymi i to nawet sporo młodszymi pojazdami czy to nawet całkiem nowymi samochodami japońskimi (ale nie tylko) żadne z nich nie dają mi tyle frajdy co starsze Subaraki. 
tym to sposobem i adekwatnie do miejsca gdzie mieszkam obecnie wjechało do mojego "garażu" (w cudzysłowie bo póki co garażu nie mam) kolejne Subaru - tym razem czas na starego Leśnika 

Subaru Forester SF 2.0 SOHC 122 KM
wymagania miałem sprecyzowane:
1. Subaru
2. napęd 4x4 ale to było załatwione ze wzg. na pkt. 1
3. auto budżetowe - do 7-8 tys. złotych 
4. instalacja LPG bo dojeżdżam do pracy codziennie w obie strony ok. 90 km
5. prosty konstrukcyjnie silnik nadający się do zasilania gazem
w grę wchodziły albo Forester albo Outback (ew. Legacy kombi). silnik z zamontowaną już instalacją gazową. na pewno bez turbo-sprężarki skoro z gazem. poza tym już jedno szybkie Subaru mam - teraz chodziło o tanie i pewne przemieszczanie się gł. zimą do pracy
silnik wolnossący to pewne ale który? w starszych Outbackach były fajne motory o poj. 2,5 litra (choć nie bez wad) ale dobrze znoszą gaz i mają regulację luzu zaworowego na śrubki, a nie płytkami regulacyjnymi czy szklankami
Forester bardziej podoba mi się ten najstarszy niż jego pierwsza generacja po liftingu (z większymi światłami tylnymi) - ten po modernizacji przez tylne światła kojarzy mi się ze starą Kią Carens...
poszukiwania trwały - oprócz w/w czynników pozostawała jeszcze korozja która stare Subaraki dość mocno lubi niestety

ostatecznie znalazłem ten prezentowany model - 2.0 EJ20J - pierwsza generacja z silnikiem 122-konnym (późniejsze miały o trzy konie więcej mocy). manualna skrzynia biegów i reduktor - wszystko co potrzeba.

przebieg licznikowy to niecałe 300 tys kilometrów, wygląda nieźle, korozji póki co większej nie ma ale zaprawki i malowanie sposobami chałupniczymi widać w wielu miejscach nadwozia. jak wspomniałem wcześniej jak do tej pory nie dorobiłem się garażu przy domu gdzie mieszkam więc auto i tak będzie stać "pod chmurką" i pewnie w wysokim śniegu w okresie zimowym więc nie będzie mi go aż tak żal (i tak mi będzie - wiem o tym).

poza tym może Forek będzie dobrym materiałem do początku do nauki spawania i robienia blacharki zanim zabiorę się za to w moim odbudowywanym GT-ku pokazywanym - tutaj

jak zwykle oryginalne detale które lubię - wszystkie oryginalne reflektory i szyby oraz naklejki na pod maską silnika

trochę już sobie przy nim zrobiłem, trochę jeszcze zostało do zrobienia bo samochód ma 21 lat ale polubiliśmy się i wiem, że współpraca będzie się układać - poza tym zabieram go codziennie do jego Subarowej rodziny więc wierzę, że ta symbioza będzie ostatecznie dobrze owocować.
do następnego!

piątek, 1 listopada 2019

z Drezna

znów była przerwa w publikacjach choć ponownie mówiłem i myślałem sobie o systematyczności, zamieszczaniu wpisów co najmniej raz w tygodniu i po raz kolejny wyszło jak zwykle. życie... no cóż, jestem jednak i dzisiaj chciałem pokazać całkiem ładną kamerę z Drezna - zapraszam do obejrzenia Exakty Varex IIb  

Exakta Varex IIb + Carl Zeiss Jena Pancolar 50mm f=1:2 

aparat kupiłem już jakiś czas temu - miał zaciętą migawkę lecz udało mi się go doprowadzić do pełnej funkcjonalności. kamera ta była produkowana w okresie od września 1963 roku do sierpnia roku 1967. numery seryjne zawierają się w przedziale 1005000 do 1125761 - ten egzemplarz jest więc gdzieś z końcówki okresu produkcyjnego

aparat łanie zachowany z kompletnymi i nieuszkodzonymi okleinami, bez większych śladów niewłaściwej eksploatacji

kamera ta posiada wymienne układy celownicze - ten egzemplarz ma zamontowany pryzmat pentagonalny lecz są dostępne również inne układy jak np. kominki czy celowniki sportowe
zakres pracy migawki zawiera się w przedziale od 1/1000 sek. do 1/30 sek. - to tak zwane czasy krótkie oraz czasy długie z możliwością naświetlania aż do 12 sek. do tego kamera oferuje również czasy B i T


egzemplarz z naszej kolekcji ma nr seryjny 1093912. aparat ten wyposażony jest w migawkę płócienną o przebiegu poziomym

owa kamera dostępna była z różnymi obiektywami (Oreston czy Tessar) lecz ten z zakupiłem z zeissowskim Pancolarem o ogniskowej 50 mm i światłosile f=2 oraz o numerze seryjnym 7179423
mocowanie obiektywu bagnetowe, spust migawki po lewej stronie oraz trzy gniazda synchronizacyjne dla lamp błyskowych

sam obiektyw zachowany jest również w bardzo ładnym stanie, całkowicie funkcjonalny, sprawny i ładnie rysujący bez rys czy pleśni w jego wnętrzu
do tego fajnie działające i obrazujące zakres głębi ostrości ruchome "strzałki" prezentujące co i gdzie będzie ostre na tworzonej fotografii - lubię ten gadżet w tych obiektywach 
uzupełnieniem kamery oryginalne akcesorium - dekielek na obiektyw oraz piękny, skórzany futerał

poniżej kilka zdjęć wykonanych przeze mnie dokładnie tym prezentowanym tutaj dzisiaj zestawem.  z tego co pamiętam to negatyw Ilford HP5+ wołany w starym Rodinalu, skan na Epsonie V700 - jak zwykle



do zobaczenia wkrótce - a w najbliższym czasie będzie trochę z innej beczki choć nie całkiem obcej dla tych z Was którzy tutaj zaglądali lub zaglądają co jakiś czas...
do  szybkiego!