czwartek, 8 grudnia 2011

druga "F-ka"

do kolekcji dołączył aparat ze stajni Nikona z serii profesjonalnej "F". tym razem jest to model F2. tytuł jest więc adekwatny zarówno do modelu jak i do drugiego korpusu serii "F" w naszym zbiorze (mamy jeszcze model F3 opisywany i prezentowany jakiś czas temu na stronach tego bloga). zapraszam do obejrzenia

Nikon F2 Photomic (DP-11)
kamera prezentowana tutaj przeze mnie jest drugim z kolei Nikonem serii "F". została wprowadzona na rynek w 1971 roku i produkowana była do roku 1980
nasz egzemplarz wyposażony jest w obiektyw Nikon Nikkor 50mm i f=1:2 oraz pryzmat z pomiarem światła o symbolu DP-11. jest to wersja Photomic. cała seria Nikonów F składa się z sześciu modeli od F do F6. póki co mamy tylko dwa z nich - F2 i F3. kiedyś miałem też F4 ale obecnie tylko te dwa modele są w naszym posiadaniu

aparat działa całkowicie bez baterii - źródło zasilania potrzebne jest jedynie do pracy światłomierza wbudowanego w pryzmat. na jego górnej części widać okienko ze wskazówką z którego odczytuje się poprawne ustawienie parametrów ekspozycji
pryzmat jest oczywiście demontowalny jak przystało na profesjonalną serię aparatów
nasz egzemplarz nie wygląda najlepiej... chciałbym wierzyć, że był tak mało używany jak poprawnie działa mechanicznie. niestety nie oszukuję się i wiem, że takie ślady nie powstają od noszenia w torbie fotograficznej. oczywiście wolałbym ładniejszy egzemplarz jako pasjonat, niemniej jednak przede wszystkim cieszy mnie to, iż wszystkie jego funkcje łącznie z pomiarem światła i samowyzwalaczem działają całkowicie właściwie.  srebrny przycisk po lewej stronie okularu służy do zdejmowania pryzmatu
kamera wyposażona jest także w funkcję wielokrotnej ekspozycji - jest to bardzo prosto zrealizowane. po prostu kiedy chcemy nałożyć kilka klatek na siebie bez przesuwu negatywu za każdym razem przed naciągnięciem migawki wciskamy przycisk służący rozsprzęgleniu rolki zębatej do przesuwu filmu (to ten który naciskamy kiedy chcemy zwinąć film do kasety po wykonaniu ostatniego zdjęcia)
ten dokładnie egzemplarz korpusu ma nr seryjny F2 7777411
piękny wygrawerowany napis "Nikon" znajduje się na frontowej części korpusu i ukazuje się dopiero po zdjęciu pryzmatu z body
DP-11 posiada przeniesienie ustawień z pokrętła przy samym pryzmacie na regulator na korpusie. jest to realizowane za pomocą kołka mogącego zasprzęglić się z właściwym kółkiem nastawczym czasu otwarcia migawki tylko w jednym i właściwym położeniu. migawkę da się otwierać z najkrótszym czasem 1/2000 sek. a najdłuższym 10sek. korpus posiada także czas oznaczony czerwoną kreską i jest to najkrótszy czas synchronizacji z lampą błyskową i wynosi 1/80 sek.
samowyzwalacz ma wyskalowaną tarczę o dwojakim znaczeniu - pierwsze z nich to opóźnienie samego wyzwolenia migawki (tradycyjny samowyzwalacz), a drugie to czasy otwarcia migawki w sekundach przy korzystaniu z trybu pracy "T" o którym niżej. powyżej dźwigni samowyzwalacza jest dźwignia do wstępnego podnoszenia lustra oraz przycisk do podglądu głębi ostrości
przy przycisku spustu migawki znajduje się trzypołożeniowy wybierak - położenie neutralne w środku (do zwykłego i najczęstszego fotografowania), lewe oznaczone literą "T" - służy do wykonywania zdjęć na długich czasach naświetlania z wykorzystaniem samowyzwalacza oraz prawe oznaczone literą "L" - które jest po prostu blokadą spustu. wybierak możemy przestawić po podciągnięciu go do góry i jednoczesnym przekręceniu w odpowiednie położenie. pomiar światła zaczyna działać natomiast gdy delikatnie odchylimy dźwignię szybkiego naciągu i pojawi się na korpusie czerwona kropka. licznik zdjęć jest także sprawny i samozerujący się przy każdym otwarciu tylnej klapy korpusu
technicznie aparat jest w rewelacyjnym stanie - wnętrze nie wygląda na wyeksploatowane lecz przetarcia do mosiądzu na krawędziach korpusu czy dźwigni naciągu raczej nie pozostawia złudzeń. dowodzi to tylko, że kiedyś materiały i ich odporność były na niewiarygodnie wręcz wysokim poziomie 
migawka płócienna o przebiegu poziomym powleczona jest gumą - jej stan również nie budzi najmniejszych nawet zastrzeżeń. wygląda i pracuje naprawdę rewelacyjnie

pryzmat z pomiarem światła ma symbol DP-11 i nr seryjny 332293. ponoć ten typ pryzmatu jest najbardziej pożądanym spośród całej rodziny wymiennych "główek" Nikona F2. pomiar światła jest łatwy do odczytu, można z niego korzystać zarówno patrząc przez wizjer jak i kadrując "z brzucha" ponieważ okienko pomiarowe jest także na jego wierzchniej części 
aparatem możemy pracować spoglądając tradycyjnie przez okular w pryzmacie lub też jak np. w lustrzankach dwuobiektywowych kadrując bezpośrednio na matówce - obraz jest czysty, kontrastowy, ładnie nasycony i czytelny
kupiłem ten aparat wyposażony w oryginalny obiektyw Nikon Nikkor o ogniskowej 50mm i f=1:2. jego nr seryjny to 3775009. nie jest to "czarny koń" optyki nikonowskiej niemniej jednak nie mieliśmy go jeszcze w zbiorze - teraz godnie stoi obok innych 50-tek. powłoki oraz same soczewki są w bardzo dobrym stanie. wewnątrz nie ma śladów pleśni czy kurzu
przysłona działa perfekcyjnie w całym zakresie, a jej listki są suche i działają bez opóźnienia
"szkiełko" wyprodukowane w Japonii, a nie jak nowe "pięćdziesiątki" w Chinach lub Tajwanie. próbowałem podpiąć ten obiektyw do cyfrowego D80 i pobieżnie nie wydaje mi się by był to marny obiektyw. nieco więcej będę mógł jednak powiedzieć po naświetleniu rolki negatywu lub slajdu pełnej klatki 36x24mm, a nie  pełnowymiarowej matrycy. jak coś będę miał pewnie zamieszczę
na dziś to tyle - idę walczyć z myślami o nowym zakupie :-)
do szybkiego... 

1 komentarz:

  1. Piękny aparat - sam posiadam taki od niedawna i jestem nim oczarowany :)
    Chciałbym dodać małe sprostowanie do Waszego artykułu - migawka nie jest płócienna lecz tytanowa i to właśnie zapewnia jej niemal wieczną żywotność :)

    OdpowiedzUsuń