niedziela, 19 maja 2013

zapowiedziany DREAM TEAM

wydłużyła się to moja zapowiedziana prezentacja, ale w końcu miałem urlop i najpierw nie było mnie w Polsce, a później jak już w Polsce byłem to nie byłem w domu i tak to się wszystko w czasie rozciągnęło... poza tym miałem nadzieję, że uzyskam trochę informacji na temat tego co chcę tu pokazać z kolekcjonerskiego forum ale nie dowiedziałem się za wiele. może ktoś z Was będzie umiał mi pomóc i podać jakieś dodatkowe informacje na temat tych pięknych obiektywów? 

to co chciałbym wiedzieć - co to dokładnie za szkła (w przypadku gdzie tego nie wiem), gdzie i do jakich kamer lub urządzeń były wykorzystywane, z jakich lat lub okresu mogą pochodzić oraz jaka może być ich szacunkowa wartość wg Waszej wiedzy. 

czekam na wszelkie informacje i nie ukrywam, że liczę na Waszą pomoc, a teraz już zapraszam do delektowania się...


Voigtlander & Sohn Braunschweig Wien

Voigtlander i wg mnie to Rapid Rectilinear (czy to to samo co Euryscope?). ogniskową i światłosiłę wyznaczę w najbliższym czasie. nr seryjny 25599. jest także wygrawerowana cyfra 4. oprócz tego napis - Voigtlander & Sohn Braunschweig Wien (niestety brak blaszek przysłaniających)








Petzval - brak oznaczeń

jest to konstrukcja obiektywu typu Petzval i tego jestem pewien ale nic więcej o nim nie wiem - brak na nim jakichkolwiek opisów i oznaczeń (niestety brak blaszek przysłaniających)








Tachyskop C20 F=14cm  
to obiektyw również konstrukcji Petzvala bez przysłony. nie wiem do czego mógł być wykorzystywany (może do Tachoskopu jak sugeruje nazwa na tubusie - a jesli tak to czym dokładnie jest ów Tachyskop? czy to rodzaj Lantarna Magica?)










Hermagis 
obiektyw z wbudowaną, kołową, obrotową przysłoną. nr seryjny 21634. napisy na tubusie to - Obt. Fab. B. s.g. d.g. Paris












Weitwinkel - Aplanat (Extra Rapid) Carl Grundmann Leipzig
o tym obiektywie nie wiem niczego oprócz tego iż to produkcja firmy Weitwinkel i to konstrukcja Aplanat (Extra Rapid) - napisy na tubusie poza tym grawer - Carl Grundmann Leipzig i nr seryjny 5182. przysłona jak w Hermagisie











Voigtlander & Sohn Braunschweig Anastigmat IV
kolejny Voigtlander - tym razem mniejszy gabarytowo - Voigtlander & Sohn Braunschweig. nr seryjny 42589. Anastigmat IV, światłosiła f=1:12,5. oprócz tego jeszcze grawer - D.R.P. 56109 No. 7 (niestety brak blaszek przysłaniających)









Objectivsatz II
ostatni to zestaw w ładnej szkatule z wymiennymi soczewkami (wg mnie to obiektyw symetrycznej konstrukcji w którym możemy zmieniać ogniskowe wykorzystując różne soczewki w różnych zestawieniach - ale oczywiście mogę się mylić). ten ma wbudowaną przysłonę pierścieniową, irysową wyskalowaną od 1 do 7. na tubusie napis - Objectivsatz II. soczewki mają naniesione wartości od 15 do 75











to wszystko co udało mi się ostatnio zdobyć z zabytkowych "szkieł". 
pozdrawiam i z góry dziękuję - będę wdzięczny za jakiekolwiek informacje na ich temat

na dzisiaj to wszystko - wkrótce prezentacja nowych kamer w kolekcji oraz sporo nowych zdjęć z Londynu i górskiego wypadu na "majówkę" - już teraz zapraszam gorąco do zaglądania!
do szybkiego... 
 

topowy model "małego obrazka" od Pentacona

polowałem na nią od jakiegoś już czasu ale bez "parcia". wiedziałem, że to świetny i ceniony model Parktici. w końcu udało mi się go jednak dostać w pięknym stanie, fajnym komplecie oraz jednocześnie w bardzo dobrej cenie. przedstawiam Prakticę z najwyższej półki - VLC3

Praktica VLC3 + Pentacon 30mm f=1:3,5 + lampa błyskowa National

ten model aparatu od Pentacona pojawił się na rynku w roku 1978 jako modyfikacja modelu VLC2 który to był starszy o trzy lata od prezentowanej tu wersji VLC3. seryjnie ta topowa lustrzanka małoobrazkowa była sprzedawana ze standardowym obiektywem Pentacon 50mm f=1:1,8 lub (przynajmniej tak mi się wydaje) z zeissowskim Pancolarem o tych samych parametrach  
ja kupiłem cały komplet, który później rozłożyłem na części i częściowo sprzedałem. ową Prakticę otrzymałem w zestawie z trzema "szkłami" - Pancolarem, którego sprzedałem, rosyjskim Jupiterm-37 AM, którego także się pozbyłem (mam już oba te obiektywy) oraz szerokokątnym Pentaconem który zostawiłem przypięty do korpusu. oprócz tego były też jakieś standardowe obiektywy od Znitów (Heliosy) które również sprzedałem. pozostało to co widać na w/w zdjęciach - reszta po prostu się dublowała w kolekcji - stąd ta decyzja. w komplecie były również oryginalne sanki do lampy błyskowej oraz sam flesz firmy National czyli prawdopodobnie dawny Panasonic

seria VLC to jedyne tej konstrukcji lustrzanki w rodzinie Praktic - wymienny układ celowniczy to cecha rozpoznawcza tych zaawansowanych kamer
w zakupionym komplecie oprócz tradycyjnego pryzmatu pentagonalnego jest również kominek celowniczy z lupą nastawczą w oryginalnym opakowaniu

od strony wizualnej nasz model wygląda niemal jak nowy - brak na nim śladów użytkowania, wszystkie okleiny jak i każdy z elementów wyglądają i działają perfekcyjnie
aby móc wykorzystywać w pełni możliwości tego aparatu musimy korzystać z obiektywów typu "elektric" - takim na przykład był sprzedany standardowy Pancolar. dzięki temu pomiar światła odbywa się przy całkowicie otwartej przysłonie, a informacja o jej wartości roboczej jest przetwarzana i odpowiednio reaguje na to wszystko światłomierz. ogólnie przymykanie przysłony w momencie wykonywania zdjęcia odbywa się na drodze elektrycznej. w innym przypadku musimy posiadać obiektywy z przełącznikiem auto/manual - wówczas pomiar światła jest możliwy od razu przy przysłonie roboczej.
dostępne czasy otwarcia migawki to zakres od 1 sek. do 1/1000 sek oraz czas B. najkrótszy czas synchronizacji wynosi 1/125 sek. pomiar światła natomiast jest możliwy w zakresie światłoczułości od 12 do 3200 ISO
zasilanie bateryjne potrzebne jest tylko do działania światłomierza - inne funkcje jak również każdy z czasów otwarcia migawki czy przesuw są oczywiście dostępne bez zainstalowanego ogniwa. jest ono dość trudne do zdobycia - to 4,5 Voltowy "paluszek" - łatwiej jest wykonać samemu adapter i założyć trzy bateryjki typu LR44 każda po 1,5 Volta
po odkręceniu obiektywu (M42) widzimy w okół jego mocowania trzy styki elektryczne do wspomnianych wyżej obiektywów "elektric". ten 30-milimetrowy Pentacon nie jest obiektywem "elektric" ani też nie ma przełącznika trybu pracy przysłony A/M - on cały czas dział po prostu jakby był w trybie manualnym
komora filmu również w pięknym stanie - nawet uszczelnienia nie wymagają wymiany póki co 
po prawej stronie od obiektywu w górnej części korpusu patrząc na niego od frontu znajduje się przycisk zwalniający blokadę do wymiany układu celowniczego
pod korbą powrotnego zwijania filmu (która służy także do otwierania tylnej klapy kamery) znajduje się pokrętło służące do wybory trybu pracy przysłony - pomiar albo przy przysłonie roboczej albo też przy całkowicie otwartej z obiektywami "elektric"
nr seryjny naszego egzemplarza to 004161

obiektyw zarówno pod względem wizualnym jak i technicznym i użytkowym niczym nie odbiega od pięknego i całkowicie funkcjonalnego aparatu. jego nr seryjny to 8720112. wykonywałem nim już zdjęcia po podłączeniu przez adapter do lustrzanki cyfrowej - efekty można zobaczyć tutaj.
cały komplet uzupełniony był o oryginalne instrukcje, foldery i pudełko od lampy błyskowej - to naprawdę piękny i solidny aparat w świetnym stanie i rzadko spotykanym komplecie

to wszystko na temat Praktici VLC3 - już za chwilę obiecane cacka od starych kamer wielkoformatowych które właściwie tylko zapowiedziałem. zapraszam serdecznie już teraz!

wtorek, 9 kwietnia 2013

Pilsko na lekko (2z2)

polegając na mojej "perfekcyjnej wiedzy" na temat technicznej strony fotografowania postanowiłem, że wezmę slajd na tamtą wycieczkę do Korbielowa (naświetlanie "na światła", korekta ekspozycji ze wzg. na biel śniegu - to wszystko to przecież bułka z masłem). dzięki tej samej wiedzy kompensowałem ekspozycję fotografując w trudnych warunkach jakimi są śnieg i jednocześnie duże nasłonecznienie. znając zasadę działania światłomierza "poprawiałem" go. robiłem to tak namiętnie, że większość zdjęć miałem prześwietlonych... ponownie światłomierz R8-ki okazałby się lepszy gdybym nie chciał mu pomóc. no cóż slajd to nie negatyw, a ja to nie Ansel Adams - mimo wszystko co nieco udało mi z tego wyciągnąć. ponownie 0-1 w starciu ja vs aparat

tak czy inaczej - było naprawdę w pytkę!

raz jeszcze dzięki Tomku!

Leica R8 + Vario-Elmar 28-70mm f=1:3,5-4,5, Velvia 50, Epson V700











jeden z moich lepszych wyjazdów w góry - zimą widoki są nieporównywalne z tymi które możemy podziwiać latem... zima mi i dobre strony!

zapraszam do zaglądania - wkrótce nowe aparaty i zapowiedziany wcześniej DREAM TEAM :-]
do szybkiego!

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

E. Elliot - V. P. Twin

pierwszy aparat tego mało popularnego formatu w kolekcji. każda naświetlana nim klatka ma wymiary 3x4 cm - do kamery używamy filmów typu 127. zapraszam do obejrzenia naszej niemal najnowszej zdobyczy - ładnej i prostej kamery produkcji angielskiej

E. Elliot - V. P. Twin
mała, poręczna kamera w formacie przystosowanym do kieszeni angielskiej kamizelki. prostota to główna cecha obok formatu tego niewielkiego aparaciku
ebonitowy czarny korpus z zamontowanym na stałe i nie wysuwanym obiektywem BOLCO. pierwszy model został wprowadzony na rynek w roku 1935. później nastąpiła przerwa w produkcji aż do jej wznowienia w roku 1952. dostępne były jeszcze kolory oprócz czarnego takie jak zielony, czerwony lub brązowy
kadrowanie jako, że aparat nie jest wyposażony w tradycyjny wizjer odbywa się poprzez patrzenie w środek rozkładanej ramki (niestety ta w moim egzemplarzu jest nieoryginalna...)
filmy typu 127 są również wykonywane - podobnie jak typu 120 - na podłożu papierowym. numery poszczególnych klatek obserwujemy w czerwonych okienkach podglądu na tylnej klapie
tam też umieszczona jest i wytłoczona ładną czcionką nazwa modelu aparatu oraz miejsce jego produkcji
na prawej ściance aparatu (patrząc z pozycji osoby fotografującej) znajduje się pokrętło do przewijania filmu. multiekspozycja jest jak najbardziej możliwa - okienka podglądu od razu świadczą o braku mechanizmu blokującego przesuw 
spust migawki umieszczony jest pod obiektywem. działa on w obie strony tzn. migawkę możemy wyzwolić przez przesunięcie dźwigni zarówno w lewo jak i w prawo - innymi słowy migawka otwiera się przy każdorazowym przesunięciu jej dźwigni. sam mechanizm jest banalnie prosty i działa na zasadzie "przełamania" siły wbudowanej sprężyny o określonym naprężeniu (tak otrzymujemy określony czas otwarcia)  utrzymującej ją w pozycji zamkniętej - coś jak w polskim Druhu ale jeszcze prościej  

otwarcie tylnej klapy wymaga użycia monety - inaczej chyba nie da się tego otworzyć ;-)
wnętrze zachowane w ładnym stanie - korpus cały bez wyszczerbień i wyłamań. w zestawie otrzymałem oryginalny pokrowiec oraz rolkę odbiorczą na film typu 127
obiektyw to BOLCO czyli British Optical Lens Company o światłosile f=1:12,5. ta prosta migawka w jaką jest wyposażony ten aparacik to Coronet. wiele zdjęć pochodzących z tego typu aparatów można bez problemu znaleźć w sieci. filmy typy 127 są cały czas dostępne więc może kiedyś i nasz egzemplarz doczeka się testów - póki co idzie jednak na półkę wśród inne kamery z bakielitu