sobota, 28 maja 2011

art deco - elegancik lat trzydziestych XX-go wieku

trochę przez przypadek staliśmy się właścicielami pierwszego w naszej kolekcji Rollei'a. mąż mojej Kuzynki Kasi - Tomek - odwiedził tą stronę (dowiedział się o niej chyba od moich Rodziców) i napisał do mnie maila, że ma tego typu kamerę i możemy jakoś się porozumieć, by ten aparat wstąpił do naszych szeregów. wymieniliśmy kilka maili i ostatecznie doszliśmy do consensusu. tym sposobem jest już u nas - obiecuję, że zapewnimy mu właściwą opiekę

wielkie podziękowania i pozdrowienia dla Kasi i Tomka - kawa do oblania transakcji u nas przy najbliższej nadarzającej się okazji

Rolleicord I Model 1 "Art Deco Rollei"
w zestawie jest jeszcze oryginalny futerał z wytłoczoną nazwą Rolleicord (niestety wymaga pozszywania) oraz filtr żółty. dopięty pasek Canona jest już moim udogodnieniem dla użytkowania
kamera ta sądząc po numerze seryjnym - 027603 - pochodzi z końcówki produkcji tego modelu. do jej końca zostało około 10 tysięcy egzemplarzy po wyprodukowanej sztuce którą posiadamy. ogólnie ten model Rolleicorda powstawał w latach 1933-1936 i posiadał numery seryjne od 05001do 37508. myślę, że nasz egzemplarz może być 1935 lub 1936 roku. przed tym modelem wyprodukowano tylko 5 tysięcy sztuk Rolleicorda I Model 1 "Regular" (bez zdobienia korpusu w złotą kratkę)
na tylnej klapie naniesione są tabele ułatwiające dobór poprawnych parametrów ekspozycji w zależności od panujących warunków oświetleniowych
na górnej części kamery (klapa kominka) widnieje znak firmowy Franke & Heidecke Braunschweig
w dolnej części okienko poglądowe niezbędne do właściwego ustawienia negatywu dla wykonania pierwszego zdjęcia - reszta przesuwu odbywa się kontrolując licznik zdjęć o którym nieco niżej
detale mimo upływu tylu lat wyglądają bardzo dobrze
licznik zdjęć jest sprzęgnięty z pokrętłem przesuwu błony. działa precyzyjnie i pewnie - klatki na negatywie są równo podzielone z idealnymi odstępami. poniżej samego licznika jest przycisk zerujący jego numerację
piękna stylistyka po upływie osiemdziesięciu kilku lat nadal robi wrażenie. oczywiście ząb czasu zaznaczył się na tej kamerze - zdobienie nie jest już tak pełne blasku i światłości, tu i ówdzie (szczególnie na drzwiczkach w dolnej części) odchodzi emalia lub lakier. cały aparat wymagał gruntownego czyszczenia. teraz jednak jest sprawny, czysty i funkcjonalny
wnętrze w stanie bardzo dobrym - ładnie wyczernione bez odprysków. obiektyw na pewno nie był odkręcany od korpusu kamery
płytka dociskowa również nie wygląda na mocno wysłużoną
aparat posiada obiektyw celowniczy (górny) Heidosmat Anastigmat o ogniskowej 75 mm i f=4 o średnicy filtra 28,5 mm. obiektyw roboczy (naświetlający - dolny) to Zeiss Triotar o ogniskowej 75 mm i f=4,5 (maksymalna wartość przysłony to f=32 !) o takiej samej średnicy mocowania filtrów jak obiektyw celowniczy. kamera wyposażona jest w migawkę Compur o czasach B, T oraz zakres od 1 sek. do 1/300 sek.
obraz na matówce jest całkiem niezły mimo wielu minionych lat. niestety matówka jest pęknięta, a z lustra złuszcza się warstwa srebra ale przecież po blisko dziewięćdziesięciu laty ma już prawo

wiele naszych aparatów dość długo czego na jakieś testy i próby z filmami - ten nie musiał - ja bym nie wytrzymał...
takie "foteczki bez ciśnień" jak nazywam tego typu zdjęcia, a efekty można zobaczyć poniżej. negatyw Rollei Superpan ISO 200 wywołany w Ilfosolu 1+14 w temp. 20 st. C przez 9 minut
Rafał - brat Judyty z Tatą i Aliją. w tle sama Judyta z wyczesywanym Amonem

trochę o psach bez psów...

piękne rozmycie tła mimo dość niewielkiej jasności obiektywu roboczego (f=4,5). bokeh ma naprawdę piękne kształty

jestem zachwycony działaniem prawie wiekowego aparatu - bez wielkich kosztów i niedużym nakładem pracy można go było doprowadzić do stanu użytkowego. teraz daje radość i z fotografowania nim jak i z samego patrzenia. jeszcze raz dziękuję Kasi i Tomkowi

wyczekiwana Jasia

długo przymierzałem się do kupna po raz kolejny tego aparatu (kilka lat temu miałem piękny egzemplarz w kolekcjonerskim stanie i zestawie z pudełkiem i wieloma oryginalnymi akcesoriami). w końcu oczekiwanie zostało zaspokojone. Judyta kupiła sobie znaleziony przeze mnie egzemplarz by mieć do codziennego użytku. jestem zakochany w tej kamerze, a zakup jakiego dokonaliśmy był jedną z lepszych ostatnich transakcji

Yashica Mat-124 G
kamera w pięknym stanie z oryginalnym pokrowcem skórzanym, osłoną przeciwsłoneczną również z futerałem, dekielkiem na obiektywy oraz zestawem trzech filtrów - jeden UV Yashica i dwa Rollei
to ostatni z TLR-ów produkowanych przez firmę Yashica. ten model był wprowadzony na rynek w roku 1970 i pozostał na nim do roku 1986
w kominku znajduje się lupa do precyzyjnego nastawiania ostrości na matówce lecz także okienko do szybkiego kadrowania
migawka naciągana jest korbka z prawej strony aparatu (patrząc z pozycji fotografującego). jest ona również sprzęgnięta z mechanizmem przesuwu filmu

obiektyw światłomierza umieszczono tuż przy nazwie aparatu nad obiektywami. początkowo obawiałem się o działanie pomiaru światła (wymagana jest bateria o napięciu 1,3 V) lecz po testach okazało się iż pomiar działa rewelacyjnie. należy tylko pamiętać, że światłomierz zaczyna pracować dopiero po otworzeniu kominka
generalnie  kamera jest w pięknym stanie za wyjątkiem kilku niewielkich zadrapań. pokrętło od nastawiania ostrości oraz sanki lampy błyskowej nie mają zdartej farby na ich powierzchni (zwłaszcza sanki są na to narażone)
pomiar światła działa w taki sposób iż najpierw pokrętłem po prawej stronie światłomierza nastawiamy czułość materiału na jakim będziemy fotografować. następnie pokrętłami od parametrów ekspozycji (czas, przysłona) tak manipulujemy, by w okienku nastawczym światłomierza ze wskazówkami czerwona wskazówka (jet niżej) była dokładnie pod wskazówką żółtą (ta jest wyżej - nad cienką czerwoną). gdy czerwona, cienka wskazówka jest widoczna w żółtym kółku na wskazówce wówczas mamy dobrane odpowiednie parametry ekspozycji
kręcąc pokrętłami od czasu i przysłony zmieniają się oczywiście również ich wartości w okienku poglądowym
kamera posiada gniazdo synchronizacji lampy błyskowej przez kabel oraz wybór trybu jej pracy X i M
oprócz tego aparat wyposażony jest także w samowyzwalacz i blokadę spustu migawki. migawka to Copal-SV
nasz korpus ma numer seryjny 4121750
optyka to kolejny atut. jest w doskonałym stanie - bez rys, zabrudzeń czy przebarwień. powłoki także są nienaruszone. plastyka, ostrość i rozdzielczość optyczna to podstawowe i największe zalety tego "szkła"
dolny obiektyw to Yashinon o ogniskowej 80mm i f=3,5 i numerze seryjnym 802856 (cztery elementy w trzech grupach), natomiast górny jest jaśniejszy (wygodniejsze kadrowanie i ostrzenie na matówce) ma światłosiłę f=2,8
obraz na matówce jest piękny, jasny i wyraźny. kamera ta w przeciwieństwie do modelu Mat-124 (bez "G") może być ładowana filmami zarówno typu 120 jak i 220. nie sfotografowałem naszego aparatu wewnątrz ponieważ jest w nim zaczęty negatyw ale wewnątrz na pewno nie wygląda gorzej niż na zewnątrz. tam niemal zupełnie brak jest śladów użytkowania co cieszy jeszcze bardziej
w zakupionym komplecie były również trzy filtry oraz osłona przeciwsłoneczna
pierwszy to Yashica UV
drugi to Rollei-hellgrun
trzeci również Rollei-gelb-hell

poniżej kilka przykładowych kadrów wykonanych przez Judytę w cementowni Jaworzno. niestety Judyta lubi dość ciasne kadry, a Jasia bez dodatkowych soczewek TELE ostrzy dopiero od 1 metra więc dla Niej jest to minusem, ale sama kultura pracy jest ogromna




zwyczajny - niezwyczajny

piękna, klasyczna, analogowa lustrzanka z mocowaniem obiektywów typu Canon FD. przedstawiam mechanicznego Canona FTb

Canon FTb
lustrzanka wprowadzona na rynek w marcu 1971 roku. bateria potrzebna tylko do zasilania światłomierza. bez niej dostępne są wszystkie czasy migawki z zakresu od 1 sek. do 1/1000 sek. oraz czas B
kupiłem sam korpus jednak miałem jeszcze w domu nieprzypięty do niczego portretowy obiektyw z mocowaniem FD który nadał się idealnie do zestawu
cały metalowy korpus ma swoją wagę - bardzo przyjemnie się go trzyma w ręce choć jest chyba mniej ergonomiczny niż model A-1
pod korbka powrotnego zwijania filmu znajduje się dźwignia załączająca światłomierz (do góry w pozycję "ON"). pociągając i przytrzymując dźwignię w dolnym położeniu możemy sprawdzić stan baterii (ważne jest by pamiętać aby baterię sprawdzać zawsze na ustawieniu ISO na wartość 100)
małe ślady użytkowania świadczą o niewielkim stopniu eksploatacji aparatu
symbol QL to skrót od "quick load" czyli systemu szybkiego ładowania filmu
 ten korpus ma nr seryjny 560242
bateria do światłomierza powinna mieć napięcie 1,35 V - niestety obecnie bardzo ciężko je do dostać. umiejscowienie ogniwa w korpusie jest w dosyć nietypowym miejscu
migawka płócienna o przebiegu poziomym jest w bardzo dobrym stanie
system szybkiego ładowania filmu do kamery jest niezwykle wygodny i łatwy w użyciu
płytka dociskowa bez smug czy linii po przeciągniętych metrach filmów - kolejny pozytywny objaw umiarkowanej eksploatacji jak na 40 lat "życia"
obiektyw do tej pory używałem z Canonem A-1 ale że do tamtego modelu mam przypiętą na stałe 50-kę ze światłem f=1,4 i powłokami S.S.C dlatego "portretówka" znalazła miejsce przy tym korpusie. obiektyw o ogniskowej 135 mm i maksymalnym otworze względnym 2,8 ma numer seryjny 158434

zeissowa skrzynka

jeszcze jeden z Bytomia. tym razem skrzynkowy aparat formatu 6x9 cm produkcji niemieckiej z lat 1934-1938. przeznaczony głównie dla początkujących fotografów ze względu na prostotę wykonania i obsługi. było kilka modeli kamery Zeiss-Ikon Tengor-Box na różne formaty błon - 116, 120, 129

Zeiss-Ikon Tengor-Box
podniszczony za te około 80 lat jakie ma za sobą lecz nadal sprawny i pełen urody. w komplecie z pięknym skórzanym pokrowcem

okienko podglądu numeru klatki na tylnych drzwiczkach
kamera wyposażona jest w dwa czasy otwarcia migawki pierwszy ok. 1/50 sek. oraz czas B z blokadą do długich ekspozycji. istnieje również możliwość podpięcia wężyka spustowego
dwa gwinty statywowe do kadrów pionowych i poziomych
nasz egzemplarz to jeden z ostatnich Tengor-Box'ów model 54/2
obiektyw to Frontar Goerz. możliwy jest wybór jednej z wartości przysłon f=11, f=16 lub f=22. oprócz tego również wybieramy zakres odległości fotografowanego obiektu: od 1do 2 metrów, od 2-5 metrów lub od 5 do nieskończoności

wyciągana jest cała czołówka kamery z obiektywem i mechanizmem migawki oraz z kasetą na film
pięknie zachowała się oryginalna naklejka informująca o rodzaju używanego filmu
do kadrowania służą dwa okienka poglądowe w aparacie - jedno pionowe, drugie poziome. obraz w nich ma wielki urok