czwartek, 13 listopada 2014

wielki maluch

jest wiele opinii niezwykle pochlebnych dla tego niepozornego malucha. są też tacy, którzy mając swoje racje nie mogą się do niego przekonać. nie można jednak zapominać do czego ten aparat służy i dla jakich użytkowników jest (był) przeznaczony. z mojej strony po naświetleniu kilku rolek postaram się co nieco o nim napisać ale już na wstępie mogę powiedzieć, że ja jednak zaliczam się do grona tych osób, które z tym kompaktowym "Olkiem" polubiły się i cenią go za to jakim jest i co sobą reprezentuje. przedstawiam Olympusa Mju II 

Olympus Mju II
ten niepozorny kompakt wszedł na rynek w roku 1997 i niedługo później zebrał już kilka istotnych nagród w świecie techniki fotograficznej - m. in. za "Europejski kompakt roku 1997-1998" czy za "Projekt Innowacyjny 1997". ja kupiłem go głównie ze względu na tak zachwalany obiektyw - po prostu chciałem na własnej skórze przekonać się czy ta legenda o jego zaletach jest prawdą czy jednak to tylko chwyt marketingowy
udało mi się zdobyć cały, kompletny zestaw wraz z oryginalnym pudełkiem, pokrowcem i dokumentacją - nie jest to często spotykany komplet i gdy jeszcze cena była całkiem niezła jak za tą kamerę właściwie się nie zastanawiałem
ten egzemplarz jest w kolorze szampańskim lecz dostępne są także kolory srebrny i czarny. najważniejszym i kluczowym elementem przy decyzji o zakupie tego aparatu jest jego obiektyw o wysokiej rozdzielczości optycznej - to japoński Olympus o ogniskowej którą bardzo lubię 35mm i świetłosile f=1:2,8 czyli jaśniej niż np. w Yashice T4. zbudowany jest on z czterech soczewek w czterech grupach czyli podobnie jak Tessar ale tylko podobnie (tam są trzy grupy) 
migawka jest kontrolowana przez automatykę aparatu i niestety (a dla niektórych "stety") nie mamy właściwie żadnego wpływu na jej parametry pracy. wadą jest również to, że nawet jeśli aparat dobiera już jakieś parametry ekspozycji to nie informuje nas o tym - brak jakiegokolwiek wyświetlacza pokazującego jak zostanie wykonane najbliższe zdjęcie - tego naprawdę szkoda...  
wyświetlacz ciekłokrystaliczny jest na umiejscowiony na tylnej ściance i pokazuje informacje dotyczące użycia bądź wyłączenia lampy błyskowej, redukcji czerwonych oczu, użycia samowyzwalacza, włączonego trybu nocnego czy też włączonego punktowego pomiaru światła w który wyposażony jest ten niepozorny aparacik
migawka pracuje w zakresie jej otwarcia od czasu 4 sek. do 1/1000 sek., a wartości przysłon zawierają się w przedziale od f=2,8 do f=11
nasz egzemplarz jest bardzo łanie utrzymany - w momencie zakupu właściwie nie miałem się do czego przyczepić lecz niedługo później złamał się ząbek zatrzaskujący klapkę baterii który zgubiłem i na tych zdjęciach już widać jego brak - nie jest to bardzo uciążliwe bo bateria nie "wypycha" drzwiczek na zewnątrz - lokuje się ją w specjalnej komorze ale mimo wszystko zatrzask wyłamał się. do cech szczególnych tego kompaktu można również zaliczyć to, że jest on odporny na warunki atmosferyczne takie jak deszcz czy śnieg ale nigdy tego nie testowałem
ten dokładnie aparat ma nr seryjny 4382218 i został złożony w Chinach a jego części zostały wyprodukowane w Japonii. z tego co wiem wcześniejsze modele były całkowicie od samego początku do końca robione w Japonii - mnie się trafił ten późniejszy egzemplarz
rozmiary tego aparatu są naprawdę małe - widać to dobrze na poniższych zdjęciach jak stosunkowo dużą przestrzeń w stosunku do całego korpusu zajmuje komora na kasetę filmu typu 135. czułość filmu jest ustawiana automatycznie przez aparat z kodu DX z kasetki. możliwy zakres czułości od ISO 50 do ISO 3200. dla filmów w kasetach bez kodu DX lub z czułościami z poza w/w zakresu czułość jest ustawiana na ISO 100 i nie da się tego zmienić. tak samo nie można niestety wprowadzić ręcznie żadnej innej czułości filmu niż tej z kodu DX tak więc forsowanie filmów raczej nie wchodzi w grę...
przewijanie filmu również odbywa się automatycznie. pamięć parametrów ekspozycji jest powiązana z blokadą auto fokusa. ten działa na zasadzie aktywnej wielowiązkowej co czasami może nie do końca dobrze się sprawdzać w praktyce o czym czytałem i sam nawet na kilku zdjęciach doświadczyłem o czym będzie poniżej
kwintesencją tego aparatu jest obiektyw. faktycznie jest bardzo dobry i naprawdę "daje radę". świetnie działa pomiar światła i dobór parametrów ekspozycji. szkiełko pięknie odwzorowuje kolory, są ładnie nasycone i kontrastowe. dzięki dużej rozdzielczości optycznej obraz zapisywany jest z wieloma szczegółami - zdecydowanie lepiej sobie radzi niż w przeciętnym aparacie kompaktowym

poniżej zamieszczam trochę przykładowych zdjęć mojego autorstwa - część pierwsza wykonywana była na kolorowym negatywie Fujicolor 200 (jeśli dobrze pamiętam), natomiast część druga to negatyw czarno-biały Ilford Pan 100 (choć też tego nie jestem pewien na 100%). wszystko jednak na pewno było skanowane na Epsonie V700 










poniżej przykład tego, że nie zawsze AF działa tak jakbyśmy chcieli... nie zmienia to jednak faktu, ze obraz jest dobrze eksponowany, a rozmycie (mimo migawko-przysłony) jest całkiem przyjemne. minimalny dystans ustawienia ostrości wynosi 0,35 metra

















bardzo polubiłem ten aparacik mimo kilku rzeczy które potrafią drażnić. obrazki jednak które można za jego pośrednictwem uzyskać w połączeniu z gabarytami samej kamery (bez problemu mieści się nawet do niewielkiej kieszeni) rekompensują pewne niedogodności. tym bardziej jeśli będziemy pamiętać o tym, że jest to kompakt dla niezaawansowanych użytkowników do robienia głównie pamiątkowych zdjęć i wykonywania niewielkich powiększeń. dla mnie jest to naprawdę aparat godny tych wszystkich pochlebnych opinii choć oczywiście nie jest pozbawiony wad

dzięki za odwiedziny po przerwie i do szybkiego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz